Zanim ocenisz…

Zanim ocenisz…

Znasz historię o dziewczynce, która urodziła się nie mając rąk i nóg ?
Kiedy jej rodzice zobaczyli jakim dzieckiem się urodziła, zostawili ją w szpitalu….

Trafiła do domu dziecka, nikt ją nie chciał adoptować, potrzebowała stałej opieki, w wieku trzech lat odkryto u niej nowotwór. W wieku 6 lat, dalej chorująca, leżąca cały czas w szpitalnym łóżku, łkała i zanosiła się od płaczu… Ten płacz usłyszała pani salowa. Podeszła do dziewczynki i zaczęła z nią rozmawiać. Zaczęła tłumaczyć dziewczynce, że jest piękna, że ma piękne oczka, usta, uszka, że największe piękno, które posiada to jej serce i im bardziej będzie kochała to swoje serduszko i swoje ciałko takie jakie ma to wszystko może się odmienić.

Dziewczynka była bardzo zaciekawiona słowami, które opowiedziała, jej ta Pani. Zawsze słyszała, że jest brzydka, bo nie ma rąk, że jest do niczego bo nie ma nóg, że jest wyrzutkiem, bo nawet rodzice ją zostawili, a dzisiaj pierwszy raz usłyszała, że jest piękna, że jej serce jest piękne.

Więc mówiła sobie cały czas, że ma piękne serce, i nawet lekarzom to powtarzała, i pielęgniarkom, które poraz kolejny wbijały w jej brzuszek kolejne igły z kolejnymi dawkami chemii…
A na jej buzi był uśmiech, pomimo bólu, który czuła. Bo wiedziała, że ma piękne serduszko, tak bardzo w to wierzyła.

Tak bardzo i tak mocno zapamiętała słowa zupełnie obcej kobiety, która zauważyła jej serduszko.

Powtarzała sobie kilkaset razy dziennie” mam piękne serduszko” i tak mijały dni i miesiące na szpitalnym łóżku. Z dnia na dzień, stan zdrowia dziewczynki poprawiał się, a Pani salowa codziennie zaglądała i zostawiała karteczki z napisem :”masz piękne serduszko „. W szpitalu również odbyła się zbiórka, którą zainicjowała Pani salowa, aby uzbierać na protezy dla dziewczynki, bo takie były możliwości, tylko potrzeba było ogromnej ilości pieniędzy. W trakcie kilkumiesięcznego pobytu dziewczynki w szpitalu, udało się uzbierać potrzebną kwotę pieniędzy.

Gdy dziewczynka opuszczała szpital, od razu została przewieziona do kliniki w Niemczech, by dostała „nowe nóżki i rączki”.

Na swoje 7 urodziny dziewczynka postawiła pierwsze kroczki w swoich ” nowych nóżkach ” i napisała pierwsze słowo w swoich „nowych rączkach”. Tym słowem było „mama”.

Znała swoją historię, że rodzice zostawili ją w szpitalu po tym jak zobaczyli ją po urodzeniu. Ale odkąd zachorowała, i odkąd Pani salowa jej powiedziała „że ma piękne oczy, usta, uszka i serce” zapragnęła poznać swoich rodziców.
Nigdy nikomu nie zwierzyła się ze swojego marzenia, ponieważ słyszała jak za „jej plecami” (dziecko słyszy wszystko) mówiono, że jej rodzice to: „zwyrodnialcy”, „bestie w ludzkim ciele”, „potwory”

A Ty co w pierwszej chwili pomyślałaś o rodzicach tej dziewczynki…?

Wracając do dalszej historii o marzeniu dziewczynki, które zrodziło się z chwilą kiedy usłyszała i poczuła jak „piękne ma serduszko”, w myślach również miała, aby podziękować mamie za to, że żyje. Pomimo bólu jaki przeszła, pomimo okrutnych słów na swój temat, które słyszała, tak bardzo pragnęła podziękować, bo przecież nie jest ważne, że urodziła się bez nóżek, bez rączek, ale ma ” piękne serduszko ” i dzięki temu, że wierzyła i powtarzała, „że ma piękne serduszko ” wyzdrowiała, powtarzała, że ma piękne serduszko i otrzymała nowe nóżki i rączki. Więc czy to nie zasługa jej mamy i taty, którzy dali jej życie?

Po powrocie z Niemiec i otrzymaniu nowego pokoju w domu dziecka, bo nie było jej tam prawie dwa lata, kiedy to przebywała w szpitalu, zaprzyjaźniła się z inną dziewczynką i opowiedziała jej o swoim marzeniu. Pierwszy raz poczuła że może głośno wypowiedzieć swoje marzenie i nikt nie osądzi jej rodziców jako najgorsze zło. I tak opowiadała przez prawie trzy godziny o tym jak bardzo pragnie przytulić się do mamy i poczuć jej bicie serca.

Dwa dni później do domu dziecka, do tej małej dziewczynki zawitała kobieta. Pamiętasz tą Salową ze szpitala? To była ta sama osoba. Teraz to ona łkała i szlochała kiedy zobaczyła dziewczynkę w swoich nowych „nóżkach i rączkach” jak biega i maluje.

– Dlaczego Pani płacze? Co się stało ? Ja Panią pamiętam, była Pani u mnie i powiedziała mi Pani że mam piękne serduszko, ja pamiętam to wszystko, ja czuję jak piękne mam serduszko – wykrzyknęła dziewczynka!

Wtedy ocierając się z łez, starsza kobieta popatrzyła na dzieczynkę i powiedziała:

-Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Ciebie, kiedy pierwszy raz poczułam Ciebie, gdy lekarz położył mi Ciebie na moim sercu, wiedziałam, że w tym miejscu i w tym czasie jakim Ciebie urodziłam, nie jestem w stanie Ci pomóc i Tobą się zaopiekować. Doskonale czułam jak „piękne masz serce” i, że zasługujesz na wszystko co najlepsze w życiu. Nie mogłam inaczej, Twój tata chorował i został mu wtedy miesiąc życia, ja bez pracy, i kątem mieszkająca u siostry z jej mężem alkoholikiem. Ale jedno miałam wtedy marzenie – błagałam całe moce wszechświata by się Tobą zajęły i bym kiedyś Cię odnalazła i wynagrodziła Ci moją nieobecność. Po trzech latach dostałam pracę jako salowa w szpitalu i zaraz Ty się tam zjawiłaś ze swoją ciężką chorobą. Już wtedy wiedziałam, że ta choroba pojawiła się po to, aby móc nas na nowo połączyć. Bo ja każdego dnia marzyłam by Cię zobaczyć, dotknąć, przytulić, by Ci powiedzieć, że masz „piękne serduszko” tak jak Ci to powiedziałam w dniu Twoich narodzin…

Obie zanosiły się płaczem przez kilkadziesiąt minut. Obie nie mogły oderwać się od swoich ramion. Obie czuły jak szaleńczo biją ich serca, czując swoją obecność.

Mamo, mamo, ale inni ludzie tak bardzo źle o Tobie mówili, o Tobie, o tacie, a ja nigdy nie chciałam czuć takiej złości do was, ja czułam, ja zawsze czułam że was kocham. Dlaczego mamo ?

– Bo „masz piękne serduszko” i wiesz, że nie warto oceniać innych osób, bo nigdy nie wiesz co musiało stać za ich decyzjami, jakie wybory musiały się dokonywać w ich umyśle, aby robić dane rzeczy. Ty wiesz, bo Ty masz dobre serduszko.

A Ty jak patrzysz na decyzję innych osób?

Czy warto oceniać?

A może warto wytrwać i po prostu do końca wierzyć, że dane marzenie się spełni?

Niech Twoje dobre serce wyciągnie wnioski z tej historii.

Z miłością Ania❤
Trenerem mentalny.
Mentor prawa przyciągania / prawa założenia.
Trener rozwoju osobistego.

Zobacz również:

Co powiedzą inni?

Czy często zadajesz sobie to pytanie? Zamiast realizować swoje pasje, swoje marzenia górę bierze to co inni ludzie powiedzą… I tak zamiast otworzyć własną działalność, słuchamy

Czytaj »

Głos z wnętrza nas

Rozmowa Kobiety z jej wewnętrznym głosem ( małą wersją siebie, wewnętrzną dziewczynką, dzieckiem, które nie zapomniało o bólu, którego doznało ) Przeczytaj do końca: •Dorosła:

Czytaj »

Prawo przyciągania /prawo założenia

Prawo przyciągania /prawo założenia, o którym mówię i stosuje w swoim życiu jest czymś co, działa, funkcjonuje u każdego z nas. Nie ma takiego sposobu, żeby wyłączyć i powiedzieć, ale ja nie chce

Czytaj »